Odkryto dwa nowe księżyce Jowisza
Pod koniec lutego bieżącego roku, chilijscy i amerykańscy astronomowie poinformowali o nowym odkryciu. Mowa tutaj o odnalezieniu dwóch nowych naturalnych satelitów Jowisza, największej planety Układu Słonecznego. Tym samym jego “rodzina” powiększyła się już, aż do 66 różnego rodzaju księżyców.
Nowe Księżyce nie posiadają jeszcze swoich nazw własnych i występują pod numerami roboczymi S/2011 J1 oraz S/2011 J2 . Zarówno jeden, jak i drugi naturalny satelita zostały zidentyfikowane dzięki naziemnemu teleskopowi Magellan-Baade, który jest częścią obserwatorium w Las Campanas mieszczącym się na terenie Chile w Ameryce Południowej. Księżyce zostały przez badaczy zauważone po raz pierwszy 27 września 2011 roku. W celu dokładniejszych badań, dokonywano ich codziennych obserwacji aż do początków stycznia 2012 roku, by w lutym potwierdzić informacje i stwierdzić z całą pewnością, iż mamy tutaj do czynienia z 65 i 66 satelitą Jowisza. Oba obiekty są najmniejszymi jak dotąd odkrytymi księżycami w Układzie Słonecznym. Ich średnice nie przekraczają 1000 m.
Księżyce były trudne do identyfikacji także dlatego, że ich orbity są bardzo wydłużone i nienaturalnie daleko położone względem planety, którą okrążają. W przeciwieństwie to czterech najbardziej znanych księżyców Jowisza (jedyne widoczne z Ziemi za pomocą lornetki lub małego teleskopu, czyli: Ganimedes, Io, Europa, Kallisto), te są bardzo oddalone od swojej macierzystej planety. Jeden obrót wokół Jowisza (a więc wykonanie pełnej orbity) zajmuje im odpowiednio aż 580 i 726 dni.

Nie tak dawno, ponieważ w 2010 roku, wokół Jowisz także odnaleziono dwa małe księżyce. Już wtedy było wiadomo, że kolejne są tylko kwestią czasu, jak i szczęścia. Po niedawno ogłoszonym odkryciu, naukowcy szykują się już do szukania kolejnych naturalnych satelitów naszego olbrzyma.
“Oba obiekty należą do zewnętrznego pierścienia okruchów skalnych okrążających Jowisza w odwrotnym kierunku niż obrót planety wokół własnej osi” mówi Scott Sheppard z Departamentu Magnetyzmu Ziemskiego przy Carnegie Institute of Science z siedzibą w Waszyngtonie, który był przedstawicielem grupy publikującej odkrycie.
Satelity typu “Retrograde” to księżyce orbitujące odwrotnie do poruszania się planety macierzystej wokół swej osi. Jak dotąd spośród wszystkich 66 księżyców, aż 52 należą do tego typu obiektów.
Sheppard twierdzi również, że obiektów podobnej wielkości, które będzie można uznać za kolejne już księżyce Jowisza wstępnie oblicza się na ponad 100! Naukowcy twierdzą, że w miarę ulepszania się technik poszukiwawczych oraz sprzętu, w końcu zostaną zidentyfikowane wszystkie satelity.
Tak jak 50 pozostałych księżyców typu “Retrograde”, S/2011 J1 i J2 są klasyfikowane jako obiekty nieregularne (tak samo jak oba słynne księżyce Marsa), oraz mające tzw. “orbity odcentryczne” charakteryzujące się nieregularnością i kszałtem bardzo płaskiej elipsy.

Księżyc S2011/J2 okiem teleskopu w Chile, obiekt oznaczony kwadratem (Autor: S. Sheppard).
Oba obiekty są przez astronomów uważane typologicznie nie tyle za “prawdziwe księżyce” co obiekty przechwycone przez ogromne pole grawitacyjne, którym dysponuje Jowisz. Według naukowców są to pozostałości rozerwanej komety lub asteroidy, które po przechwyceniu uformowały przez tysiąclecia swoją niecodzienną i nieregularną (jak na księżyc) orbitę wokół największej planety Układu Słonecznego. Według Shepparda, znalezione obiekty są bardzo stare i możliwe, że “pamiętają” jeszcze czasy formowania się planet wewnętrznych naszego układu, czyli także formowanie się Ziemi.
W niedługim czasie oba satelity dostaną swoje nazwy własne, które zastąpią ich dotychczasowe suche numeracje robocze. Jak dotąd cały system Jowisza nosi imiona kochanków rzymskiego Boga Jupitera lub jego greckiego odpowiednika – Zeusa. Astronomowie jednak dalej się zastanawiają czy utrzymać tą tradycję.
Dziś uderzy w nas potężna burza słoneczna
Burze słoneczne – czyli potężne eksplozje w atmosferze Słońca o ogromnej energii. Mogą być obserwowane z Ziemi, jako wyrzuty różniącej się nieco kolorem materii z powierzchni Słońca. Zjawisko znane także pod nazwą erupcji lub burzy koronalnej (ang. CME – Coronal Mass Ejections). Burze słoneczne rozpoczynają się przeważnie od tzw. rozbłysku słonecznego - złożonego zespołu zjawisk i procesów (głównie fizycznych oraz chemicznych) wywołanych nagłym wydzieleniem się w atmosferze naszego Słońca (lub innej gwiazdy) ogromnej ilości energii. Efekt ten spowodowany jest poprzez proces anihilacji pola magnetycznego. Energia ta zostaje wcześniej skumulowana w aktywnych polach magnetycznych obiektu. Rozbłysk może trwać od kilku minut do nawet dwóch godzin.
Właśnie jeden z takich rozbłysków miał miejsce 6.03.2012 roku w godzinach wieczornych. Dzisiaj Ziemię zaczną bombardować silnie naładowane cząstki wyrzucone w przestrzeń przez największą od 2007 roku erupcję na Słońcu. Skutki wybuchu mogą być odczuwalne przez trzy dni, poczynając od czwartku (8.03). Oczywiście erupcja nie jest niczym dziwnym. Od 2010 roku następują co raz większe nasilenia wybuchów słonecznych – ostatnie dwa miały miejsce pod koniec 2011 oraz w połowie stycznia roku bieżącego. Zjawisko jest całkiem normalne i związane z z jedenastoletnim cyklem aktywności naszej gwiazdy, którego kulminacji badacze z NASA spodziewają się w połowie 2013 roku. Okresy aktywności są cykliczne i przedzielone z “okresami uśpienia” Słońca.

Skutki wybuchu na Słońcu są zarówno pozytywne, jak i negatywne. Negatywne to te związane z niebezpieczeństwem zaburzenia codziennego życia na Ziemi przez najbliższe 72 godziny. Efektami nadchodzącej burzy słonecznej może być zakłócenie łączności satelitarnej i komórkowej, zaburzenia w działaniu urządzeń elektronicznych typu GPS (i innych powiązanych z pracą z satelitami na orbicie Ziemi) oraz przesyłowych sieci energii, co w następstwie może prowadzić do przerw w dostawach prądu i uszkodzenia transformatorów o wysokim napięciu. Podwyższona ilość ultrafioletu może doprowadzić do zniszczenia baterii słonecznych, dlatego bardzo narażone są w takich chwilach orbitujące wokół Ziemi satelity (głównie komunikacyjne) oraz sama stacja kosmiczna z jej członkami na pokładzie. Ponadto już dzisiaj w okolicach biegunów zostały odwołane wszystkie loty samolotów, których trasa przebiega wysoko nad Arktyką. Główną przyczyną nie jest jednak sama erupcja tylko obawa przed bardzo możliwą utratą łączności w czasie lotu wskutek zwiększonej jonizacji w całym regionie.
File:Solar_Blast.ogg - króciutki filmik ukazujący wybuch (źródło: wikipedia)
Skutek pozytywny wiąże się z efektami wizualnymi. Przy uderzeniu cząstek w Ziemię powstają efektowne Zorze Polarne – zjawisko występujące w jonosferze i magnetosferze planety. Widoczne zazwyczaj w okolicach obu biegunów, przy dużej burzy mogą być obserwowane nawet w pobliżu 50 równoleżnika naszej planety! Niejeden miłośnik astronomii i nieba tylko z niecierpliwością czeka na niezwykły pokaz na niebie nie przejmując się wcześniej opisanymi skutkami negatywnymi.
![]()
Witam wszystkich!
Witam wszystkich zainteresowanych tamatyką astronomii i naukami pokrewnymi!
Chociaż jestem studentem archeologii, astronomia do dzisiaj pozostała moją największą pasją. Ten blog chciałbym poświęcić właśnie moim zainteresowaniom by być może zachęcić większą liczbę osób do spoglądania na nocne niebo i spróbować zainteresować innych moim hobby. Strona jest jeszcze w budowie, ale sukcesywnie będzie rozwijana. Pozdrawiam i życzę przyjemnej lektury i oglądania materiałów na moim blogu!
Pozdrawiam, Jacek – autor bloga.
Galaktyka NGC 4414 - zdjęcie wykonane z teleskopu Hubble'a (źródło: NASA/ESA)

